Nowa strategia marki Diesel

Nowa strategia marki Diesel

Strategie promocyjne Diesela od zawsze prowokowały. Już w 2010 roku firma promowała się strategią „Be Stupid”, która zachęcała klientów do podejmowania szalonych, często lekkomyślnych i ryzykownych decyzji. Od 2017 roku natomiast, a dokładnie od pekińskiej premiery 6 września, Diesel promuje się nową strategią. Strategią „Go with the flaw”.

  • Karol Troszyński
  • 26.03.2018
  • 3 minuty

„Go with the flaw” to strategia, w której marka tym razem zachęca klientów do zaakceptowania swoich wad, skaz i odmienności. Nowa strategia Diesela jest nie tylko interesująca ze względu na główny pomysł, ale także ze względu na jej realizację. W najnowszych działaniach promocyjnych Diesela, odnajdujemy bowiem techniki marketingu partyzanckiego, czyli guerrilla marketingu.

Guerrilla marketing co to jest?

Słowo „guerrilla” (czyt. gerija) pochodzi z języka hiszpańskiego i tłumaczone na język polski oznacza „partyzantkę”, (sama natomiast „guerra” to „wojna”).

W guerrilla marketingu, liczy się w pierwszej kolejności pomysł, bo budżet zawsze dla tych działań jest (lub powinien być) niewielki. Jak wynika zresztą z nazwy marketing partyzancki skupia się na działaniach organizowanych potajemnie, raczej nieregularnie i w ramach małych, ale doraźnych akcji.

Strategia Diesela realizowana…

 … w social media

6 września, zgodnie z nową strategią Diesel zrestartował swoje konto na Instagramie, usuwając z niego wszystkie edytowane zdjęcia opublikowane do tej pory. Marka wydała także przy tej okazji krótkie oświadczenie wyjaśniające filozofię strategii „Go with the flaw” – „Uważamy, że perfekcja jest nudna, a zwłaszcza na Instagramie, gdzie każdy dąży do perfekcji. Idealne zdjęcie, doskonały obraz, doskonałe życie. Jesteśmy tym po prostu zmęczeni. Postanowiliśmy więc usunąć wszystko dla niedoskonałego początku”.

Flaws go straight to the point. #GoWithTheFlaw . . . #flawsandall #flaws #lovethyself #perfectionisboring #flawsome #embraceyourself #imperfectisperfect

A post shared by Diesel (@diesel) on

…za pomocą contentu video

W dwuminutowym filmie francuskiego reżysera François Rousseleta, obserwujemy taniec młodego człowieka i historie kilku ludzi, których tylko pozornie nic ze sobą nie łączy. Całość zapowiada się perfekcyjnie. Tajemnicze kadry z domowej montażowni uzupełniają wersety: „Nie, nic, a nic. Nie, nie żałuję już nic,” śpiewane przez Edith Piaf. Kadry, scenografia, kostiumy – wszystko to dobrze ze sobą współgra. Współgra jednak do czasu, bo już w 38 sec. dochodzi do pewnego zgrzytu w tym idealnym obrazie.

Kolejny materiał, to kolejna historia. Tym razem Diesel pokazuje romantyczną historię dwojga ludzi. Tu także, podobnie jak we wcześniejszym materiale głównym motywem są ludzkie wady i niedoskonałości. Historia ta ma jednak dość (nie)spodziewane zakończenie.

… z wykorzystaniem technik guerrilla marketingu

Miesiąc temu (w lutym 2018) marka Diesel postanowiła pokazać wyjątkowość jaka stoi za wadami (ludzi) przez pryzmat sprzedaży podróbek ich ubrań. Na jednym z nowojorskich targowisk powstało stoisko, na którym można było kupić ubrania marki „Deisela”. Ubrania były jednak w pełni oryginalne, to literówka w logo marki (słusznie lub nie) sugerowała klientom, że mogą mieć do czynienia z towarem gorszym, wadliwym i nielegalnym.


Źródło zdjęcia wyróżnionego: Instagram Diesel


Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł i chcesz podzielić się swoją opinią, napisz do autora k.troszynski@skivak.pl